Auksztocki Park Narodowy

Dziś mam przyjemność zaprosić Was do przeczytania notatki napisanej przez autora bloga „Trampkiem”. Usiądźcie wygodnie i razem z nami poznajcie zakątki Auksztockiego Parku Narodowego.

Aukštaitijos nacionalinis parkas

Gdy weźmiemy do ręki mapę Litwy I przyjrzymy się terenom na północny wchód od Wilna, możemy zauważyć teren obejmujący grupę jezior, otoczoną ciemnozieloną grubą linią. Jeśli zaś trafimy tam przypadkiem, nieświadomi tego gdzie jesteśmy, również powinno do nas dotrzeć, że jest to miejsce wyjątkowe. Kręte drogi wiodą pośród drzew, zza których przebłyskuje woda. Od asfaltu odchodzą szutrowe i gruntowe szlaki, zapraszające by zgubić się w tej krainie, a jednocześnie odnaleźć wsie, w których niewiele się zmieniło od końca drugiej wojny światowej. I oczywiście, unikalne piękno natury.

 

 

Auksztocki Park Narodowy (Aukštaitijos nacionalinis parkas) powstał w 1974 r. i obecnie pokrywa 1300 kilometrów kwadratowych. Jego atutem są jeziora, które można podziwiać w trakcie pieszych spacerów, rowerowych przejażdżek, lub z wysokości. Na przykład z platformy widokowej na południe od Šiliniškės, lub ze wzgórza Ladakalnis koło Ginučiai. Można również posłużyć się dronem (po wcześniejszym zapoznaniu się z litewskimi przepisami) W pozostałej części można nie tylko poruszać się lądem, ale wodą. Zarówno wpław, jak i łódką czy canoe. Zainteresowanych zwiedzaniem parku z pokładu żaglówki bądź motorówki, zachęcam do zapoznania się z lokalnymi przepisami. Pobyt w parku można również połączyć z wędkowaniem, oczywiście w granicach wyznaczonych przez litewskie prawo. Jednak w trakcie zwiedzania, niezależnie od jego formy, należy zachować ostrożność, gdyż niewielka część parku stanowi ścisły rezerwat, objęty zakazem wstępu.

Położone na granicy parku Palūšė stanowi doskonałe miejsce wypadowe. Jego charakterystycznym punktem jest siedemnastowieczny kościół, naprzeciwko którego, znajduje się wypożyczalnia łódek i canoe.

 

Za nim znajduje się niewielki, acz dobrze urządzony, camping. Spragnieni lepszych warunków również znajdą tu coś dla siebie, np. tutejszy pensjonat Tiki Inn. Warto jednak wcześniej zrobić zakupy, bowiem w miejscowości jest jedynie niewielki sklepik. Większy asortyment można znaleźć w oddalonym o sześć kilometrów mieście Ignalina. Znajduje się tam również stacja kolejowa, skąd można dojechać np. do Wilna. Połączenie jest bezpośrednie, a podróż trwa niecałe półtorej godziny.

Dojazd samochodem czy motorem również nie stanowi problemu. Litewskie drogi są w dobrym stanie, zarówno te główne jak i boczne. Jednak na terenie parku warto zwolnić, nie tylko z uwagi na zakręty, ale również obecność zwierząt. Boczne drogi są częściowo dostępne dla pojazdów silnikowych, ale nalezy wziąć pod uwagę, że część z nich jest szutrowa lub wręcz gruntowa. Nie wolno zapominać o zakazie parkowania poza miejscami wyznaczonymi. Podobnie rzecz się ma z biwakowaniem. Rozbijanie namiotu na dziko jest niedozwolone. Na szczęście amatorzy spania bliżej natury znajdą darmowe, lecz pozbawione jakichkolwiek wygód campingi.

Dla kontrastu warto odwiedzić Kulionys. Tam bowiem znaduje się muzeum etnokosmologiczne, skupiające się na dokumentowaniu ludzkich więzi z kosmosem, pokrywając: etnografię, mitologię, astrologię czy wręcz science-fiction. Budynek wieńczy platforma, która pozwala nie tylko na oglądanie gwiazd, lecz również panoramy parku.

Alternatywą dla spania na terenie parku jest Zarasai. Wprawdzie znajduje się już poza granicami parku, ale za to tamtejszy camping ma również w ofercie kilkadziesiąt łóżek, w tym kilka w pokojach dwusobowych (w 2016 r. cena wynosiła 8 EUR za łóżko). Oprócz dekoracji rodem z Narnii, obiekt zapewnia bezpośredni dostęp do jeziora, a przy odrobinie szczęścia przepiękne zachody słońca.

Kilkadziesiąt kilometrów od Ignalina znajduje się elektrownia atomowa o tej samej nazwie. Wstęp do jej wnętrza nie jest możliwy, ale obejrzenie jej z zewnątrz już tak. Szczególnie, że obiekt otoczony jest siecią dróg nie objętych zakazem wjazdu. Nie znaczy to, że należy czuć się tam w pełni swobodnie. Część obiektu oznaczona jest zakazem fotografowania, a całość jest monitorowana. Trudno powiedzieć czy ochrona zareagowałaby na łamanie zakazu robienia zdjęć, ale osobiście nie zachęcam do takich eksperymentów.

Jeśli zaś ktoś woli bardziej tradycyjną turystykę, to może na przykład odwiedzić Daugavpils i zobaczyć tamtejsze cerkwie.

I od tego zacząć zwiedzanie Łotwy. Ale to już temat na inny wpis i niekoniecznie na tym blogu.

źródła: http://wikitravel.org/en/Lithuania
http://123baltic.travel/aukstaitijapark/lithuania.html
https://en.wikivoyage.org/wiki/Auk%C5%A1taitija_National_Park
http://www.truelithuania.com/topics/sights-in-lithuania/beautiful-nature

Odpowiedź do artykułu “Auksztocki Park Narodowy

A Ty co o tym myślisz?

%d bloggers like this: