Jak kiedyś wyglądały litewskie Zaduszki?

Często w obchodzonych dziś świętach próbujemy doszukać się korzeni pogańskich. Nie w każdym wypadku nam się to uda ale litewskie Zaduszki (oraz Dziady) z pewnością mają w sobie coś z dawnych, pogańskich tradycji.

Dawne Zaduszki były nierozerwalnie związane z zakończeniem wszystkich zbiorów późną jesienią. Po zakończeniu zbiorów, na świętych wzgórzach, mieszkańcy pobliskich wiosek składali ofiary zmarłym. Ofiary składano z jedzenia, które przygotowane zostało z zebranych plonów. Wierzono, że dzięki temu bogowie będą bardziej łaskawi, a wędrujące dusze zmarłych udobruchane.

zaduszki dziady na litwie

Zaduszki a Dziady

Niegdyś Zaduszki nie były odrębnym świętem, które poświęcone było tylko zmarłym. Były one jedynie częścią ogromnego święta składającego się z wielu elementów. Obrzęd Dziadów czyli przyzywania zmarłych opisany przez Adama Mickiewicza, był jednak punktem kulminacyjnym Święta Zakończenia Zbiorów.

Zmarłych uważano za łączników pomiędzy żywymi ludźmi, a dawnymi bogami. Starano się zawsze oddawać bogom wszystko, co najlepsze by zapewnić sobie dobre zbiory i bogactwo w nadchodzącym roku.

Przygotowanie do Zaduszek

Do Nocy Zaduszkowej trzeba się było dobrze przygotować. Po całym dniu pracy koniecznie trzeba było się dobrze umyć i oczyścić swoje ciało oraz duszę odwiedzając saunę. Często zostawiano rozgrzaną saunę na całą noc, by również duchy mogły ogrzać się w jej cieple.

Niektórzy ludzie uważają, że świece, które zapalamy dziś na grobach mają symbolizować właśnie ten stary zwyczaj. To światło świec ma ogrzać błądzące dusze, które nie odnalazły jeszcze spokoju.

Tradycje

Często gospodyni wypiekała z rana bułki ziemniaczane, które potem rozdawała ubogim oraz miejskim żebrakom, modlącym się na cmentarzach lub przy drzwiach kościoła.

W wieczór Zaduszkowy zbierano się w jednej chacie i słuchano historii o błądzących duszach nie mogących odnaleźć drogi w ciemności. Tej nocy nikt nie miał odwagi sam wybrać się na spacer po lesie lub w miejsce czyjejś nagłej śmierci.

Tak jak w Wigilię, stawiano na stole jeden dodatkowy talerz, a gdy pojawiał się niespodziewany gość przyjmowano go serdecznie i karmiono do syta. Wierzono, że duchy lub ich wysłannicy – podróżnicy, niespodziewanie pojawiają się tej nocy, by prosić o pomoc i modlitwę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.